„ROZDZIAŁ
2”
… babcię Eleonorę zemdlałą na kanapie. Olivia z
przerażenia krzyknęła tak głośno, że Milton
aż
się przestraszył. Blondynka znieruchomiała, nie mogła nic zrobić! Czuła się
jakby nogi miała przyklejone do podłogi. Milton wiedział, że dziewczyna mu w
niczym nie pomoże, był zdany na samego siebie. Szybko sprawdził babci tętno i
odetchnął z ulgą.
-Olivko, twoja babcia żyje, ona tylko zemdlała! –
odpowiedział chłopak dumny z tego co
zrobił.
zrobił.
-O Boże!!! A ja tak się przejęłam! UFFF – odetchnęła z
ulgą i szybko wzięła mokrą ściereczkę, by ocucić babcię.
- O Olivka!!! –
kobieta otworzyła oczy i sztucznie się uśmiechnęła – Czy już wiesz?
- O co ci chodzi babciu, czyżby coś się stało? A tak, o
sorki to jest mój kolega Milton, przyszliśmy na obiad, ale chyba go nie ma?
- Nie obiadu nie ma i nie będzie! Muszę z tobą
porozmawiać! A ty chłopcze idź do domu, bardzo ciebie przepraszam, posiłku nie będzie, pewnie jesteś głodny! –
pospiesznie odpowiedziała.
- Nie ma problemu, przyjdę kiedy indziej! Cześć Olivio,
milo było ciebie poznać! - pożegnał się.
-Mnie też! Papa – uśmiechnęła się i pomachała mu na
pożegnanie.
Po jego odejściu babcia nie wiedziała co powiedzieć, miała
bardzo dziwny wyraz twarzy i lekko przejęła Olivię. Nic nie mówiła, a dlatego
że blondynka była lekko zdenerwowana rozpoczęła rozmowę:
-Babciu, co chciałaś mi powiedzieć, czy coś się stało? –
spytała zaciekawiona dziewczyna.
- Kochanie… posłuchaj, yyyy, muszę… ci coś, yyy,
powiedzieć! – zacinała się babcia nie wiedziała jak to powiedzieć. Nie mogła
walnąć prosto z mostu, bo to doprowadziłoby wnuczkę do rozpaczy, więc
postanowiła dobierać najodpowiedniejsze słowa, tak jakby mówiła do małego
dziecka.
- No dawaj babciu! Mów, co się stało – powiedziała
zniecierpliwiona Olivia.
- Olivko, nie spieszmy się, nie stój tak nade mną! Usiądź
– w tym momencie wskazała na wygodny biały fotel. Blondynka zrobiła co kazała.
- Wiesz o tym, że twoi rodzice wyjechali wczoraj do
znajomych… - opowiadała babcia, a Olivia przytakiwała – nie wrócili wczoraj,
więc myślałyśmy, że zostali na dłużej u nich…
- Hej, hej, hej babciu przystopuj! Jak to myślałyśmy? –
spytała z niedowierzaniem
-Daj mi dokończyć! Myślaśmyśmy, że zostali dłużej u nich,
ale ja nie mogłam zasnąć i gnębiła mnie cały czas myśl, dlaczego nie wrócili?
Ale dałam sobie spokó, bo pomyślałam, że po prostu bardzo dobrze się bawili…
Ale na następny dzień też ich jeszcze nie było! Jeszcze więcej myśli napływało
mi do głowy! Okazało się kochanie, mówili w telewizji, że gdy twoi rodzice …gdy
wracali…yyyy…- jąkała się babcia.
-Czyżby? Czyżby, oni z tamtąd … nie wrócili? - dokończyła Olivia gotowa do płaczu!
- Olivko, moja najukochańsza – babcia nie dokończyła tylko
lekko potaknęła głową i przytuliła wnuczkę bardzo mocno do siebie.
- A gdzie to się stało? – spytała nie dowierzając.
- Niedaleko domu Rudiego Finka, przepytywał go sierżant
Strong, ale tym się nie przejmuj, to nie jest ważne – powiedziała babcia,a
Olivia przypomiała sobie smutnego senseja opowiadającego o jakimś zdarzeniu.Ale
gnębiło ją jeszcze jedno pytanie:
-Babuniu, a co będzie ze mną? – spytała dziewczyna, ale
nie mogła zatamować łez.
- Zostaniesz ze mną! Nikomu ciebie nie oddam, za żadne
skarby świata! – odpowiedziała pani Eleonora i przycisnęła do siebie wnuczkę
jeszcze mocniej.
Płakały i płakały. Sama nawet nie wiem, czy dniami, czy
tygodniami czy latami… cały czas miały w głowie ten dzień i nigdy o nim nie
zapomniały.
Na tydzień później odbył się pogrzeb, wszyscy ubrani byli
odświętnie w czarne stroje. Kilka dni później babcia i wnuczka zaczęły pakować
swoje rzeczy, by sprzedać ogromny dom i przeprowadzić się do normalnego, bez
żadnych złoceń, balkonów, czy kolumn, jednorodzinnego domu, niedaleko dojo
Bobyego Wasabiego…
_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
Ciąg
dalszy nastąpi!
Nudny mi wyszedł wiem, ale co zrobić!
Komentujcie jeżeli chcecie, żeby jutro pojawił się nowy!
10 komentarzy = jutro nowy rozdział
(Taki tam szantaż)
Pozdrawiam
Marysia <3
Rozdział Super.!! :)
OdpowiedzUsuńCzekam na next.! :D :*
Fajny rozdział:):) czekam na nowy<3:)
OdpowiedzUsuńCudnie!
OdpowiedzUsuńTrochę taki smutny, ale gdy Kim pozna Jacka będzie gorąco!!!! heuheuheu ;*
Czekam na next :D
Przepraszam, że taki smutny, ale następny będzie już lepszy :)
UsuńPo prostu nie mogłam zacząć czymś dobrym, bo to by było nudne :)
Rozdział wspaniały!!
OdpowiedzUsuńCzekam na next<33
bardzo ciekawy rozdzial, ale tak mi się żal Olivii zrobiło :( czekam na next :)
OdpowiedzUsuńwiem następny będzie trochę mniej smutny!
UsuńBoskie
OdpowiedzUsuń